Gladius

Gladius

Gladius

STALI BYWALCY – REZYDENCI

Gladius to 5 letni koń policyjny, który ze względu na chorobę wylądował w klinice gdzie lekarze walczyli o jego życie, niestety choroba zebrała swoje żniwo w postaci niezborności ruchowej i koń musiał zostać wycofany ze służby w policji.Informację o Gladiusie dostaliśmy od jego policyjnych opiekunów. W grudniu 2017 roku zostaliśmy zapytani czy przyjmiemy go na dożywocie ponieważ grozi mu eutanazja. Akurat tak się złożyło, że mieliśmy w stajni wolny boks i postanowiliśmy mu pomóc.

Dopiero końcem lutego 2018 roku udało się uzyskać wszelkie potrzebne zgody na przekazanie nam konia.

Gdyby nie policjanci którym nie jest obojętny los koni z którymi współpracują, zapewne chłopak nie miałby szans na dalsze życie. To dzięki ich wstawiennictwu i wysyłaniu miliona pism koń został nam nieodpłatnie przekazany.
Gladius jest koniem specjalnej troski. Niezborność zadu jest dość mocno widoczna. Koń na prostej drodze potrafi stracić równowagę. Jego niepełnosprawność widać również w codziennym zachowaniu. My to określamy mianem lekkiego upośledzenia. Ale mimo swoich problemów, Gladius chwyta życie pełną piersią. Dokazuje na pastwisku, chętnie przychodzi do nas na pieszczoty, ma nieposkromiony apetyt. Niestety na ten moment nie może dołączyć do stada. Musi przebywać na osobnej kwaterze, ponieważ reszta koni stanowi dla niego w tej chwili zbyt duże zagrożenie. Liczymy na to, że z biegiem czasu, stan Gladiusa będzie się poprawiał, dzięki codziennym ćwiczeniom odzyska choć część utraconej możliwości utrzymania równowagi i dołączy do stada uratowanych kolegów i koleżanek.

Utrzymanie Gladiusa wspiera PANI ANNA RZOK, DARIA I PRZEMEK

Do pełnej adopcji wirtualnej brakuje jeszcze 100 zł, może zechcesz dołączyć? 🙂

By dowiedzieć się więcej o tej formie pomocy, skontaktuj się z nami:
tel. 782 24 15 15
e-mail: fundacja@zwierzeca-arkadia.org lub
zwierzeca_arkadia@poczta.fm 

 

Kontakt z nami

Ola 782 241 515

Arek 665 881 405

 

fundacja@zwierzeca-arkadia.org

zwierzeca_arkadia@poczta.fm

Dunaj

Dunaj

Dunaj

STALI BYWALCY – REZYDENCI

DUNAJ trafił do nas aż z drugiego końca Polski. To piękny, rosły ogier rasy SP urodzony w 2003 roku. Przez 11 lat służył w stadninach jako ogier – próbnik. Był ulubieńcem pracowników stadniny i odwiedzających.
Niestety, sielanka skończyła się wraz z wykryciem u niego nieuleczalnej choroby płuc – RAO (dawniej COPD).
Dunaj nie mógł dalej „pracować” w związku z czym zostaliśmy poproszeni o pomoc, gdyż w innym wypadku chłopak skończyłby jako danie główne na czyimś talerzu.
Długo łamaliśmy się nad decyzją, by wziąć pod opiekę kolejnego kopytnego, łamaliśmy się nad tym, czy podołamy utrzymaniu i leczeniu tak chorego konia.
Zdecydowaliśmy się zabrać DUNAJA pod swoje skrzydła i od czerwca 2014 roku jest już z nami.

Zaleczanie RAO będzie trwało całe jego życie, będziemy starać się zapewnić mu jak największy komfort. Niestety bez wsparcia od Państwa nie jesteśmy w stanie zdziałać za wiele.

Adopcja: Izabela Serdal – 80 %, Kaja i Maja 20 %

Dunaj ma komplet opiekunów wspierających jego utrzymanie 🙂

Kontakt z nami

Ola 782 241 515

Arek 665 881 405

 

fundacja@zwierzeca-arkadia.org

zwierzeca_arkadia@poczta.fm

Beti

Beti

Beti

STALI BYWALCY – REZYDENCI

BETI trafia do nas z początkiem grud­nia 2015 roku wraz z zimnokrwistym źrebakiem Barnim. Oba konie stały w skupie koni rzeźnych – były przeznaczone na mięso. Dzięki pomocy darczyńców w 14 dni udało się uzbierać potrzebną kwotę na wykup obu koni i tym sposobem trafiły do nas.
Beti przeszła ochwat. Lekarz stwierdził, że była to sytuacja przewlekła. W kopytach doszło do dużej rotacji kości, ale jest szansa na to, że kość choć trochę zmieni położenie co poprawi komfort życia kucynki. Jest regularnie strugana przez naszego kowala.

Ktoś ją wcześniej na pewno kochał, bo jest zadbaną klaczą. Szkoda tylko, że miłość ta była tylko wtedy, kiedy kucynka była zdrowa, gdy zachorowała (zresztą najprawdopodobniej z winy właścicieli) stała się zbędnym balastem, którego należało się pozbyć – gdziekolwiek. Oczywiście klacz nie nadaje się do żadnego użytku – więc wylądowała w skupie jako koń przeznaczony na rzeź.
Beti jest młodą klaczą, jej wiek został oszacowany na ok. 8 lat. Jest grzeczna w obejściu, choć jak każdy kuc potrafi pokazać charakterek.
Jest zastępczą mamą „małego” Barniego, który podąża za nią krok w krok. Nawet boksy musieli mieć postawione obok siebie – tak bardzo są ze sobą zżyci.
Mamy nadzieję, że uda nam się wyprowadzić nogi Beti na prostą i będzie się cieszyć długim, spokojnym, bezpiecznym życiem wśród innych uratowanych koni.

Adopcja: Karolina Stróżycka – 50 %
Kontakt w sprawie uzupełniającej adopcji wirtualnej:
tel. 782 24 15 15
e-mail: fundacja@zwierzeca-arkadia.org lub
zwierzeca_arkadia@poczta.fm 

Kontakt z nami

Ola 782 241 515

Arek 665 881 405

 

fundacja@zwierzeca-arkadia.org

zwierzeca_arkadia@poczta.fm

Barni

Barni

Barni

STALI BYWALCY – REZYDENCI

Barni trafił do nas na początku grudnia 2015 jako siedmiomiesięczne źrebię. Odpowiedni wiek dla koni na zaczęcie pracy to przynajmniej trzy lata, a Barni już jako dziecko musiał u poprzednich właścicieli pracować. Z tego powodu ma problemy z nogami, które u młodych koni są podatne na urazy. Na szczęście jest szansa na wyleczenie.
Przez problemy z nogami został sprzedany „na mięso”.

Barni w skupie koni rzeźnych stał w jednym boksie z Kucynką Beti (którą także wykupiliśmy), którą traktuje jak mamę – chodzi za nią krok w krok i denerwuje się, gdy tylko straci ją z oczu. Kucynka „zaadoptowała” źrebaka i oboje są do siebie bardzo przywiązani. Teraz Barni jest taki, jakie każde dziecko powinno być – radosny i ciekawy świata. Przestał bać się ludzi (uwielbia drapanie po szyi) i z przyjemnością poznaje nowe smaki. Gdy do nas trafił nie wiedział co to owies, musli, otręby, jabłko czy marchew. Wiedział tylko do czego służy siano…

Barni jest koniem typu zimnokrwistego. Będzie dużym chłopcem gdy dorośnie 🙂 Dużym i bez­piecznym!
Dostał szansę od losu i zamieszkał w naszej fundacyjnej stajni!

Kontakt z nami

Ola 782 241 515

Arek 665 881 405

 

fundacja@zwierzeca-arkadia.org

zwierzeca_arkadia@poczta.fm

Sekwana

Sekwana

Sekwana

STALI BYWALCY – REZYDENCI

Sekwana została uratowana 30.04.2016 r. Klacz z tragicznie przerośniętymi kopytami była skierowana na rzeź. Na szczęście w porę otrzymaliśmy informację o niej. Mimo ciężkiej sytuacji postanowiliśmy spróbować jej pomóc.
Dzięki wspaniałym ludziom udało się zebrać potrzebną kwotę na wykup. Dzień po przewiezieniu jej do naszej stajni wezwaliśmy kowala i lekarza, bo klaczka nie potrafiła ustać na zaniedbanych kopytach. Zdjęcia RTG NA SZCZĘŚCIE nie wykazały rotacji kości kopytowych – co bardzo dobrze rokuje!
Przerosty zostały ścięte. Teraz czeka nas długa rehabilitacja i wyprofilowanie kopyt tak by zyskały prawidłowy kąt.

Sekwana ma ponad 15 lat, najprawdopodobniej nigdy nie miała kontaktu z kowalem, bo zaniedbania są ogromne. Mimo swojego przykrego życia jest bardzo towarzyską i sympatyczną dziewczyną.

Przy zbiórce na wykup klaczy pojawiło się sporo komentarzy informujących nas o tym, że marnujemy czas, że powinna pojechać do rzeźni, bo jest „stara i zaniedbana”.
Dla nas nie liczy się to ile ma lat i jaki jest stan zwierzęcia, któremu chcemy pomóc. Jeżeli są jawne przesłanki ku temu, że zwierzę ma szansę na wyleczenie i życie bez bólu, to mu pomożemy, jeżeli tylko będziemy mieć taką możliwość.

Starsze zwierzęta także zasługują na godne życie i spokojną emeryturę!

OPIEKUN WIRTUALNY: FIRMA auto24parts – 100 %

Kontakt z nami

Ola 782 241 515

Arek 665 881 405

 

fundacja@zwierzeca-arkadia.org

zwierzeca_arkadia@poczta.fm