Spiner to piękny, duży pies, który w Punkcie siedzi już długo. 
O tyle za długo, że jego psychika przestała sobie radzić z zamknięciem w schroniskowym kojcu. 
Pies zaczął odgryzać sobie ogon, mimo opatrywania rany, ogon każdego dnia jest na nowo nagryziony, po każdym spacerze oboje jesteśmy cali we krwi, ponieważ Spiner bardzo się cieszy jeśli poświęci mu się uwagę – wtedy jego ogon lata jak śmigło rozrzucając wszędzie krew.
Obgryzanie ogona jest spowodowane ogromną frustracją. On musi jak najprędzej mieć zmienione warunki życiowe. Ale my nie mamy już gdzie zabrać kolejnego psa…

BŁAGAMY O POMOC DLA SPINERA! 
Prosimy o DOM TYMCZASOWY/STAŁY LUB PRZEJĘCIE PSA POD SKRZYDŁA JAKIEJŚ ORGANIZACJI! 
Ja wiem, że zima jest najtrudniejszym okresem i każdy jest zapchany zwierzętami, ale nie mogę przejść obojętnie obok tego co się dzieje…za moment pies będzie musiał mieć ten ogon amputowany, bo nie będzie już czego ratować…A jak braknie mu ogona, zapewne zacznie gryźć łapy…

Spiner potrafi chodzić na smyczy, ale ze względu na małą dawkę ruchu – ciągnie na smyczy dość mocno. Waży około 30 kg. Może nieco więcej. Na psy w Punkcie reaguje kiepsko ale tutaj na pewno wpływ ma na to ta gigantyczna frustracja. W normalnych warunkach może się okazać, że wcale nie jest tak źle.
Na osoby sobie znane reaguje bardzo fajnie – cieszy się, nadstawia do głaskania, bez problemu daje się zapiąć na smycz.

PROSZĘ O POMOC DLA TEGO PSA!

* PIES PRZEBYWA W PSZCZYNIE.

KONTAKT:
☎️ 782 241 515