Mina

Mina

Mina

MINA ODESZŁA NA ZAWSZE 5 WRZEŚNIA 2016 ROKU… [*]

***

Mina jest starsza dystyngowana Babcią ? widać po niej że dużo w życiu przeszła i mocno odczuwa tego skutki. Babcia ma bardzo zaawansowana chorobę zwyrodnieniowa stawów przez co musi brać stale leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Mina choruje na nowotwór listwy mlecznej, jest po bardzo rozległej operacji ale ma ogromną wolę życia i każdego dnia nam to pokazuje radośnie biegając z innymi psami że stada. Ma starcze guzki na ciele i w prawym oczku, co też jej dokucza, ale Minka nie zwraca na to uwagi, kocha jeść a ma wysublimowane podniebienie bo wchodzi jej gotowane mięsko z szyneczki z ryżem a potem koniecznie musi być drzemka przy kominku ? Psinka uwielbia spacery mimo bolących bioderek i pupki, a najbardziej na świecie kocha swojego Pana i Frodziusia.

Mina przebywa w dożywotnim domu tymczasowym w Pszczynie u Asi i jej rodziny ludzkiej i zwierzęcej ?

Sauron

Sauron

Sauron

SAURON ODSZEDŁ 19.09.2016 r [*]

***
Chciałybyśmy przedstawić Wam Saurona – końskiego wysłużonego staruszka. Sauron trafił do nas we wrześniu 2015 r. w stanie dość kiepskim. Chudy, z przerośniętymi zębami przez które nie mógł jeść, ma starą kontuzję stawu pęcinowego, a także szpat. Jest koniem który porusza się tylko jednym tempem – stępem. Dawno nie widzieliśmy tak zmęczonego życiem konia.Wałaszek nie ma zębów po jednej stronie szczęki w związku z czym jest karmiony głównie papkami (otręby pszenne/​ryżowe, mesz, trawokulki, wysłodki buraczane, sieczka dla seniorów, do tego probiotyki, olej lniany), ma ogromny problem z przeżuwaniem siana. Ale on bardzo chce żyć! Chętnie uczestniczy w życiu stada, chętnie spaceruje w towarzystwie Mirandy po pastwisku, wraz z nią skubiąc resztki trawy. Początki były trudne, Sauron dawał przy sobie zrobić niewiele. Teraz jest już o niebo lepiej, już nam ufa, wie że z naszej strony nie grozi mu nic złego.Cały czas walczymy o to aby jego waga choć trochę poszła w górę, niestety przy koniu z brakami w uzębieniu jest to nie lada wyzwanie.

Dziadziusiowi wiele potrzeba, gdyby ktoś z Państwa zechciał podarować mu cokolwiek – worek otrąb czy trawokulek, oleju lub witamin – bylibyśmy w siódmym niebie. Sauron zresztą też.

Bastion

Bastion

Bastion

BASTION ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST 17.12.2016 [*]
***

Bastion jest bardzo nieufny, zwłaszcza jeśli widzi kogoś po raz pierwszy. Warczy, potrafi wyszczerzyć zęby, jednakże po dłuższej znajomości i smakołykach robi się nieco bardziej przyjazny, aczkolwiek nie lubi, gdy się go zmusza do czegoś – wtedy też potrafi warknąć na opiekuna. Lubi pieszczoty, lubi być czesanym, domaga się ich szczekaniem, jeśli nie zwróci się na niego uwagi, uwielbia smakołyki. Bardzo lubi spacery i cieszy się za każdym razem skacząc, gdy wychodzimy. Jest bardzo czujny i szczeka na wszystkich gości i nieznajomych. Jeśli Bastion szczeka to na pewno ktoś nieznajomy kręci się w obejściu.

Bastion przebywa w hotelu w Goczałkowicach Zdroju. Jest schorowanym staruszkiem z problemami behawioralnymi. W hotelu przebywa od 2014 roku i zostanie tam już do końca swojego życia, którego niestety wiele mu już nie zostało ?

Za hotel Bastiona co miesiąc musimy płacić 350 zł. Oprócz tego do wydatków dochodzą leki, które psiak musi przyjmować dożywotnio. Każde wsparcie dla Bastiona przyjmiemy z wdzięcznością!

Lucjan

Lucjan

Lucjan

LUCJAN ODSZEDŁ 10.02.2017 r [*]

Niestety Lucjan zmarł ?
Nie udało się ?
Był z nami równy miesiąc…
Trafił w katastrofalnym stanie. Udało się go ustabilizować, niestety tydzień temu przyszło załamanie jego stanu zdrowia, z każdym dniem było coraz gorzej. Lekarze walczyli o niego, szukali przyczyny, niestety się nie udało…

Być może gdyby trafił do nas wcześniej byłaby szansa na ratunek.
Być może…

Pocieszamy się tym, że przeżył miesiąc w cieple, leczony, tulony, dobrze karmiony. Nie umierał w śnieżnej zaspie jako niczyj. Miał nas – fundacyjną rodzinę.
Lucjan był wyjątkowym kotem, będzie nam go brakować ?

Cezar

Cezar

Cezar

27.07.17 Cezar zmarł. Niestety zaraził się w miejskiej przechowalni gdzie przebywał, parwowirozą, mimo podania surowicy zanim wystąpiły pierwsze objawy zachorowania – nie udało się uratować malucha ?

***

Cezar to 9 tygodniowy szczeniak, który trafił do nas z Punktu. Znaleziony został na osiedlu Sznelowiec w Pszczynie. Najpewniej został wyrzucony, jak co drugi znaleziony w Pszczynie pies.
Cezar jest po pierwszym odrobaczaniu i po odpchleniu.

Rozglądamy się za domem dla malucha, bo szkoda, żeby przesiedział dzieciństwo za kratami.
Szczeniak będzie średnim lub dużym psem. Uwielbia być przy człowieku. Wesoły, rozbrykany, przeuroczy. Cóż można więcej pisać o szczeniaczku? ?

Szukamy odpowiedzialnego domu, zdającego sobie sprawę z tego, że wychowanie malca to nie taka łatwa sprawa. Zdarzały nam się sytuacje, że szczenięta wracały z adopcji, bo zachowywały się jak…szczenięta.
Bardzo prosimy o przemyślane telefony.