Malibu

Malibu

Gladius

STALI BYWALCY – REZYDENCI

Historia Malibu jest przeraźliwie smutna, ponieważ koń przepracował pod siodłem w swoim życiu kilka lat. Podczas pracy pod siodłem złamał nogę – z informacji jakie otrzymaliśmy, już po raz drugi. I to był jego wyrok. Został sprzedany na ubój. Bo do pracy pod siodłem już nigdy nie będzie się nadawał…

Na szczęście w porę pojawiły się osoby, które namierzyły gdzie koń stoi i go odkupiły od handlarza. Niestety środki, które zebrały, wystarczyły jedynie na wykup, glinki, wcierki, paszę i wizytę weterynarza. Na operację niestety nie została ani złotówka. Dlatego zostaliśmy poproszeni o pomoc, o ratunek dla pięknego, 11 letniego wałacha.
Tego samego dnia kiedy dostaliśmy o nim informację, udaliśmy się do stajni w której stał.
Podjęliśmy decyzję, że przejmujemy konia pod nasze skrzydła i organizujemy operację.

Decyzja nie była łatwa, bo potrzeba ogromu funduszy…Podpisując się pod kartą przyjęcia do kliniki, wzięliśmy na swoje barki ogromną odpowiedzialność.

Operacja się odbyła i na szczęście się powiodła! Malibu chodzi. Niestety okazało się, że to nie koniec problemów ze zdrowiem tego konia. Wałach ma silnie rozwinięte RAO. Musi co miesiąc dostawać sterydy by móc w miarę komfortowo oddychać. 

Utrzymanie i leczenie Malibu generuje ogromne dla nas koszty – miesięcznie płacimy 550 zł za pobyt w pensjonacie + comiesięczne leki, które koń musi dostawać jak i specjalna ściółka na której musi stać. Szukamy dla Malibu OPIEKUNÓW WIRTUALNYCH!

Adopcja: oczekuje na swoją szansę
Kontakt w sprawie adopcji:
tel. 782 24 15 15
e-mail: fundacja@zwierzeca-arkadia.org lub
zwierzeca_arkadia@poczta.fm 

 

Pikada

Pikada

Pikada

STALI BYWALCY – REZYDENCI

Pikada to 25-letnia klacz, mieszanka folbluta z hucułem. Trafiła do nas w lipcu 2018 roku, ponieważ jej właścicielka ze względu na bardzo trudną sytuację w domu, musiała oddać wszystkie zwierzęta jakie miała pod opieką. Pikady nikt nie chciał przyjąć, przewinęła się myśl eutanazji klaczy, by tylko nie trafiła do uboju. Nie oszukujmy się – kto by przyjął starą, nieużytkową klacz na dożywocie?

Informację o niej zobaczyliśmy na profilu naszej „końskiej” znajomej. Postanowiliśmy podarować klaczy życie, bo akurat mieliśmy wolny boks, po naszej zmarłej Mirandzie. A, że mamy ogromną słabość do wszelkich zwierzęcych staruszków, nie zastanawialiśmy się długo.

Pikada jest cudowną, zrównoważoną końską staruszką, która widzi tylko na jedno oko, ponieważ drugie jest uszkodzone. Jest bezproblemowa w obsłudze i bardzo kochana 🙂 

 

 

PIKADA jest w pełnej adopcji wirtualnej. Opiekunem Pikady jest Pani Monika Latocha 🙂

Tymek

Tymek

Tymek

STALI BYWALCY – REZYDENCI

TYMEK został przez nas zauważony w sierp­niu 2013 roku jako koń wystawiony do sprzedaży na mięso. Zadz­wonil­iśmy pod podany nr tel w ogłosze­niu i owszem – dowiedzieliśmy się, że Pan ma nawet już kupca, który chce zabrać konia do rzeźni.
Bła­galiśmy o sprzedanie konia nam, zapro­ponowal­iśmy 200 zł wyższą cenę tylko dlat­ego, żeby zaczekał i nie sprzedawał jeszcze źrebaka.
Na szczęś­cie dzięki szy­bkiemu wspar­ciu ludzi dobrej woli udało się uzbierać pieniądze na czas i ode­brać Tymka. W dniu zakupu Tymuś miał led­wie skońc­zony rok. Niestety, koń był tak zniszc­zony psy­chicznie, niesoc­jal­i­zowany, że wejś­cie do boksu graniczyło z cudem, nie wspom­i­na­jąc o czyszcze­niu czy innych zab­ie­gach, które musi­ały być wyko­nane „wokół” konia.
Na szczęś­cie Tymek to bardzo mądry chłopak i obec­nie zaczyna wychodzić na prostą. To wbrew pozorom bardzo delikatny wałaszek, u którego jeden błąd może prowadzić do zburzenia wszys­tkiego, co się zbu­dowało i trzeba zaczy­nać od nowa.
Nie każdy może się nim zaj­mować ze względu na to, że wyczuwa lęk, strach człowieka i to wyko­rzys­tuje. Cały czas nad nim pracujemy.
Nie pog­a­rdzi workiem marchewki, musli bądź owsa ?

Tymek poszukuje opiekuna wirtualnego, który pomoże nam w jego utrzymaniu! Opiekun wirtualny może odwiedzać swojego podopiecznego, a nawet pomagać w jej pielęgnacji. Serdecznie zachęcamy do takiej formy pomocy. To wspaniała alternatywa dla osób, które zawsze chciały posiadać konia do kochania, a nie są w stanie swojego marzenia spełnić.

Adopcja: oczekuje na swoją szansę
Kontakt w sprawie adopcji:
tel. 782 24 15 15
e-mail: fundacja@zwierzeca-arkadia.org lub
zwierzeca_arkadia@poczta.fm

 

Kontakt z nami

Ola 782 241 515

Arek 665 881 405

 

fundacja@zwierzeca-arkadia.org

zwierzeca_arkadia@poczta.fm

Lucky Dane

Lucky Dane

Lucky

STALI BYWALCY – REZYDENCI

Lucky to koński staruszek, który skończył w maju 2020 roku 26 lat!

Jest byłym sportowcem, skoczkiem na emeryturze. W wieku 16 lat doznał kontuzji, która całkowicie wykluczyła go z użytkowania pod siodłem. Do nas trafił po wielu perypetiach życiowych w wieku 20 lat.

Po Lakusiu coraz mocniej widać upływający czas. Nie jest już tak zwinny i szybki jak reszta stada. Zdarza się, że ma dni kiedy bardzo kuleje, bo doskwierają mu bóle stawów. Najlepiej czuje się latem, kiedy pastwiska obfitują w soczystą trawę i po prostu słońce grzeje jego stare kosteczki.

Dla Lakiego z miłą chęcią przyjmujemy suplementy na stawy, witaminy i pasze, np. BRANDON XS lub Musli dla seniorów.

Lucky szuka opiekunów wirtualnych!

tel. 782 24 15 15
e-mail: fundacja@zwierzeca-arkadia.org lub
zwierzeca_arkadia@poczta.fm 

 

Habs

Habs

Habs

STALI BYWALCY – REZYDENCI

Habs jest z nami od roku 2013, trafił do nas jako roczny ogier. Za stajnię służyła mu obora, stał wraz z krowami i cielętami przypięty łańcuchem do żłobu. Obok niego stała matka. Koń w wieku 10 miesięcy miał już na sobie założone siodło i posadzonego człowieka, co przyczyniło się do jego problemów z kręgosłupem i stawami pęcinowymi.
Obecnie kręgosłup wrócił „do normy”, natomiast niestety już zawsze będzie nieco „siedział” na stawach pęcinowych. Ma także uszkodzone oko, na które nie widzi. Oko jest tak jakby „wepchnięte” przez co wydaje się jakby gałkę oczną miał połowę mniejszą i głęboko osadzoną.

Habs jest wałachem, który czasem ma problem aby porozumieć się ze stadem. Jest samotnikiem. Zapewne do wszystkiego przyczyniła się jego niepełnosprawność, a także brak kontaktu w okresie źrebięcym z innymi końmi oprócz matki. Żeby czemuś się dobrze przyjrzeć wygina ciało i głowę w bardzo dziwnych pozycjach przez co inne konie nieco od niego stronią. Nie zawsze jest w stanie odczytać mowę ciała innego konia przez co pojawiają się co jakiś czas konflikty w stadzie pomiędzy Habsem, a resztą koni.

Oprócz tego jest dość energicznym wałachem, nieco płochliwym i upartym.

Utrzymanie Habsa wspiera MARTYNKA w kwocie 50 zł 🙂

Miesięczne utrzymanie Habsa kosztuje nas 250 zł – szukamy osoby/osób, które pomogą nam w jego utrzymaniu. Brakuje jeszcze 200 zł.

Może właśnie Ty chciałbyś zostać opiekunem Habsa?

Skontaktuj się z nami!

tel. 782 241 515

mail: zwierzeca_arkadia@poczta.fm

Kontakt z nami

Ola 782 241 515

Arek 665 881 405

 

fundacja@zwierzeca-arkadia.org

zwierzeca_arkadia@poczta.fm