Kocięta na odchowaniu.

Kocięta na odchowaniu.

Właśnie trafiły do nas z Goczałkowic Zdroju, dwa małe, kocie orzeszki. Maluszki pozostawione przez dziką matkę na jednej z posesji w Goczałkowicach, matka najprawdopodobniej zginęła, ponieważ nie pojawiła się od soboty.
Maluchy mają około 15 dni, są niesamodzielne. Będziemy próbować je odchować na butelce, ponieważ same jeszcze nie jedzą.
Jeśli przeżyją, będą do adopcji. Trzymajcie za nie kciuki!
 
 
Adres do wysyłki mleka:
Fundacja „Zwierzęca Arkadia”
ul. Sarenek 10B
43-215 Jankowice
 
KONTAKT:
☎️ 782 241 515
Klacze po ochwacie.

Klacze po ochwacie.

Dla 3 klaczy po przewlekłym ochwacie musimy zakupić suplement wspomagający przyrost rogu kopytowego i wzmacniający podeszwę.

Preparat na miesiąc na te 3 kuce kosztuje 300 zł.
Wesprzecie nasze dziewczyny? Beti, Liza i Ana bardzo proszą o wsparcie!

Te 3 klacze miały już dawno nie żyć, ponieważ ochwat wykluczył je całkowicie z jakiejkolwiek pracy. My klaczki odkupiliśmy w momencie kiedy ochwat stał się przewlekłym, ponieważ nigdy nie był leczony. Klacze zostały zaochwacone przez głupotę lub niewiedzę swoich poprzednich właścicieli…którzy później skazali je na rzeź. Bo po co komu darmozjad?

U Lizy i Beti są spore rotacje kości ale regularne struganie i zakupione buty ortopedyczne pozwalają klaczom cieszyć się urokami padoku po którym bez bólu mogą dreptać.
Zastosowanie preparatu może przyspieszyć proces zaleczania. Bardzo prosimy Was o wsparcie kucyków!

KONTO
33 1540 1128 2081 9100 7566 0001
Fundacja „Zwierzęca Arkadia”
ul. Sarenek 10B
43-215 Jankowice
tytułem: KUCYKI

Potrzebna karma dla kotów!

Potrzebna karma dla kotów!

Z miłą chęcią przyjmiemy:
Karmę w puszkach dla kotów marki ANIMONDA lub MAC’s!
 
Nasze zapasy wystarczą jeszcze na około 1,5 tygodnia karmienia. Z tygodnia na tydzień przybywa nam kotów, niebawem zapewne zaczną się kocięta, więc karma będzie schodzić w tonach.
 
Karmę można zamówić podając adres do wysyłki do naszej siedziby:
Fundacja „Zwierzęca Arkadia”
ul. Sarenek 10B
43-215 Jankowice
 
lub dowieźć osobiście do Ośrodka w Grzawie w dniach odwiedzin.
 
 
 
BARDZO PROSIMY O WSPARCIE NASZYCH MRUCZKÓW KARMĄ!
Pożegnanie Fregaty :(

Pożegnanie Fregaty :(

Fregata odeszła na wiecznie zielone pastwiska…Poddała się ;(
Przeżyła pod naszą opieką ledwie 6 miesięcy, trafiła do nas ze skupu koni rzeźnych jako szkielet konia. Miała skończyć życie na haku.

Fregata była koniem wyjątkowym – niezwykle spokojna, łagodna i bardzo grzeczna. Ulubienica dzieci, stajenna „Niunia”…
Pocieszamy się myślą, że ostatnie miesiące życia miała wspaniałe – miała końskich przyjaciół, codziennie od rana do wieczora korzystała z pastwiska, była pod stałą opieką lekarską, była rozpieszczana do granic możliwości.

Chcielibyśmy z całego serca podziękować wszystkim, którzy wsparli ratunek, leczenie i utrzymanie klaczy. Bez Was nie miałaby szans poznać dobrego życia, bardzo Wam dziękujemy!

Bardzo dziękuję Klaudii i Darkowi, właścicielom Stajnia BAALD w której mieszkała Fregata za to, że otoczyliście klacz szczególną troską, miała u Was jak w raju. Dziękuję za nieocenioną pomoc gdy Fregata gorzej się czuła i za Wasze wielkie serca dla schorowanego i zniszczonego przez ludzi konia.

11 letni koń z wyrokiem śmierci

11 letni koń z wyrokiem śmierci

Prawie 10 000 zł potrzebne jest do próby ratowania życia 11 letniego wałacha!

Historia Malibu jest przeraźliwie smutna, ponieważ koń przepracował pod siodłem w swoim życiu kilka lat. Podczas pracy pod siodłem złamał nogę – z informacji jakie otrzymaliśmy, już po raz drugi. I to był jego wyrok. Został sprzedany na ubój. Bo do pracy pod siodłem już nigdy nie będzie się nadawał…

Na szczęście w porę pojawiły się osoby, które namierzyły gdzie koń stoi i go odkupiły. Niestety środki, które zebrały, wystarczyły jedynie na wykup, glinki, wcierki, paszę i wizytę weterynarza. Na operację niestety nie została ani złotówka. Dlatego zostaliśmy poproszeni o pomoc, o ratunek dla pięknego, 11 letniego wałacha. 
Tego samego dnia kiedy dostaliśmy o nim informację, udaliśmy się do stajni w której stał. 
Podjęliśmy decyzję, że przejmujemy konia pod nasze skrzydła i organizujemy operację.

Decyzja nie była łatwa, bo potrzeba ogromu funduszy…Podpisując się pod kartą przyjęcia do kliniki, wzięliśmy na swoje barki ogromną odpowiedzialność. Mamy nadzieję, że z Waszą pomocą uda się zebrać potrzebne środki.

Koszt operacji to 7500 zł wraz z boksem na miesiąc. Do tego musimy doliczyć transport do i z kliniki: 2000 zł. 
RAZEM POTRZEBA: 9500 ZŁ!

Bardzo prosimy wszystkich o pomoc dla Malibu! 
Ten koń za swoją ciężką pracę zasłużył na to by go leczyć, by mógł żyć.

LINK DO ZBIÓRKI NA POMAGAM:  https://pomagam.pl/konmalibu

A dla tych którzy nie lubią korzystać z portali zbiórkowych, podajemy konto dla przelewu tradycyjnego:

KONTO
33 1540 1128 2081 9100 7566 0001
Fundacja „Zwierzęca Arkadia”
ul. Sarenek 10B
43-215 Jankowice
tytułem: MALIBU

ZA WSZELKĄ POMOC Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJEMY!

Zagłodzony dalmatyńczyk – interwencja

Zagłodzony dalmatyńczyk – interwencja

INTERWENCJA 16.02.2019 r.

Dzwoni telefon, otrzymuję informację o tym, że w miejscowości Goczałkowice na jednej z posesji przebywa zaniedbany i bardzo chudy pies.
Udaliśmy się na miejsce.

Dom – ruina, wygląda na nie zamieszkały, od zgłaszającej dowiedzieliśmy się, że dom jest do rozbiórki i nikt nie powinien tam mieszkać ale właściciel nadużywający alkoholu podobno tam przebywa. Coś co było kiedyś ogrodem, było zasypane stertą przeróżnych śmieci, starych, zardzewiałych rur. A pomiędzy tymi śmieciami – ON, skrajnie zagłodzony, ledwo stojący na nogach dalmatyńczyk. 
Nie zastanawiając się ani chwili, weszliśmy na posesję i zabraliśmy psa do samochodu działając z Art. 7 Ustawy o Ochronie Zwierząt, bo dalsze pozostawienie psa w takim stanie i w tym miejscu zagrażało jego życiu. 
Następnie próbowaliśmy dobijać się do rozpadających się drzwi, nikt nie otworzył. Obeszliśmy najbliższych sąsiadów, by dowiedzieć się kto jest właścicielem psa i uzyskać więcej informacji – żaden z sąsiadów do nas nie wyszedł (a domy bardzo blisko siebie, ogrodzenie w ogrodzenie).

Kiedy mieliśmy już odjeżdżać, z domu wyszedł mężczyzna w stanie mocno wskazującym. Bełkoczący. Poinformował nas, że nie jest właścicielem domu, nie jest właścicielem psa, ale sobie tam pomieszkuje (zapewne kumpel od kieliszka). Udało nam się wyciągnąć od mężczyzny nazwisko właściciela psa, którego w danym momencie nie było w domu.

Z psem w samochodzie pędem pognaliśmy na Komendę Policji w Pszczynie by złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Następnie do przychodni weterynaryjnej by lekarz mógł zbadać psa.

Pies na pewno był głodzony dłuższy czas, nie trwało to tydzień czy dwa. Najbardziej przerażające w tym wszystkim jest to, że nikt tego wcześniej nie zauważył – DOM OBOK DOMU! Obok posesji chodnik, po którym spacerują ludzie z dziećmi, psami. I NIKT NIC NIE WIDZIAŁ! 
Tylko ta jedna Pani, która dziś nam go zgłosiła…
Oprócz skrajnego zagłodzenia pies ma stary krwiak na uchu (albo sam się o coś uderzył, albo został uderzony), stare złamanie szyjki głowy kości udowej z przemieszczeniem, zwichnięcie stawu biodrowego. Ledwo chodzi, jest bardzo, bardzo głodny i spragniony. Ciągle szuka czegoś co mógłby zjeść. 
Pies został oceniony na około 7 lat.

Więcej zdjęć: https://www.facebook.com/ZwierzecaArkadia/posts/2104933969571854?__tn__=K-R

Będziemy dążyć do tego by właściciel psa został ukarany. 
Pies dostał na imię Fitness, takie imię nadał mu Pan policjant przyjmujący nasze zawiadomienie, wobec powyższego w chwili obecnej nie szukamy domu dla psa, ponieważ będzie trwało postępowanie sądowe, a pies stanowi „dowód w sprawie”. Poza tym, dajmy mu dojść do siebie, on jest obecnie w stanie zagrażającym życiu. Informacja o tym, że pies szuka domu, będzie podana na stronie, ale jeszcze nie w tej chwili.

Tymczasem prosimy o wsparcie dla psiaka, przed nim długa droga do odzyskania sił i sprawności. Lekarze powiedzieli, że złamana łapa na pewno musi zostać zoperowana ale dopiero jak pies dojdzie do siebie i nabierze sił.
Potrzebne nam dobre jakościowo jedzenie dla Fitnesa jak również wsparcie w dalszej diagnostyce i późniejszej operacji.

KONTO
33 1540 1128 2081 9100 7566 0001
Fundacja „Zwierzęca Arkadia”
ul. Sarenek 10B
43-215 Jankowice
tytułem: FITNESS

Jeśli popierasz nasze działania, możesz również wesprzeć to co robimy przekazaniem 1% podatku, podając nr KRS 0000425968.