Ratujemy psa z wypadku!

Ratujemy psa z wypadku!

⚠️⚠️ WAŻNE ⚠️⚠️
Ratujemy życie 4 kilogramowego psa z wypadku❗️
 
🛑 Złamana miednica i kręgosłup…
Cudem uszedł z życiem, niestety jest połamany – ma złamaną miednicę z przemieszczeniem, zwichnięcie miednicy, uszkodzony kręgosłup na odcinku ogonowym.
Potrzebna jest pilna operacja składania miednicy, która odbędzie się jutro (26.08.2020) w Bochuminie w Czechach u specjalisty w zakresie ortopedii i neurologii. To nie będzie jedyna operacja tego psa. Ogon na 100 % jest do amputacji, ponieważ jest poważnie złamany, bezwładny.
Prawdopodobnie uszkodzony jest również jakiś nerw, ponieważ psiak póki co nie kontroluje oddawania moczu.
Szczęście w nieszczęściu, bo wszystko wskazuje na to, że będzie chodził samodzielnie, ale czekają go conajmniej 2 operacje.
Aktualnie jest hospitalizowany w klinice. Miał przeprowadzony szereg badań. Koszty będą ogromne. Sama jutrzejsza operacja to 2500 zł…do tego każda doba hospitalizacji kosztuje 60 zł + leki. Nie wiemy jaki będzie koszt kolejnej operacji i co jeszcze w międzyczasie się „pojawi”.
 
Pies jest młody, został oceniony na około 3-4 lata.
 
Nie potrafię pisać płaczliwych postów, zawsze podajemy fakty. Mimo tego mam nadzieję, że pomożecie nam ratować tego mikrusa, że wspólnymi siłami uda mu się przywrócić sprawność i radość z życia❗️
 
 
KONTO: 33 1540 1128 2081 9100 7566 0001
Fun­dacja Zwierzęca Arkadia
ul. Sarenek 10B
43 – 215 Jankowice
tytułem: POŁAMANY
 
Dla przelewów z zagranicy:
PL 33 1540 1128 2081 9100 7566 0001
SWIFT Boś Bank odd­ział Katow­ice: EBOSPLPW119
Fun­dacja Zwierzęca Arkadia
ul. Sarenek 10B
43 – 215 Jankowice
tytułem: POŁAMANY
 
PAY­PAL: fundacja@zwierzeca-arkadia.org
Wspierają nas

Wspierają nas

Dziękujemy kolejnej firmie, która zdecydowała się wesprzeć działalność Zwierzęcej Arkadii.
To Agencja AFTERWEB https://afterweb.pl/ – cieszy nas, że los naszych Podopiecznych nie jest Wam obojętny!

Wspierają nas

Wspierają nas

Gdyby nie Darczyńcy, nie bylibyśmy tacy dobrzy w ratowaniu Zwierząt! Dziękujemy wszystkim, którzy doceniają nasze działania i wspierają nas na różne sposoby. Dziś chcielibyśmy wyróżnić Kancelarię Prawną R.Ptak&Wspólnicy https://www.i-kancelaria.pl/ – jesteśmy bardzo wdzięczni za pomoc! 🙂

Nadal nie przyjmujemy kotów!

Nadal nie przyjmujemy kotów!

Niestety dalej nie przyjmujemy kotów pod opiekę!
Czekamy na adopcję przynajmniej części naszych podopiecznych aby móc dalej pomagać.
Wiemy jak ciężki jest teraz okres. Wiemy ile jest kotów w potrzebie. Naprawdę znamy temat 😏
Dzwonicie do nas z prośbą o pomoc ale nasze możliwości też kiedyś się kończą.
Prosimy się nie obrażać, nie rzucać sluchawką. Wy również możecie pomagać bezdomnym zwierzętom. Możecie nam pomóc stwarzając dla kotów dom tymczasowy.

Pusty pokój w domu, garaż, piwnica – dla Was Kochani to niewiele zachodu A dla nas zbawienie. Z naszej strony zapewniamy opiekę weterynaryjną, pomożemy z karmą, żwirkiem.
To czego teraz brakuje to przede wszystkim miejsca dla kotów. Chcemy zachować jakość opieki, a co za tym idzie, nie możemy przekraczać pewnej ilości zwierząt w jednym miejscu.
Więc, możesz zapewnić dom tymczasowy  Jeżeli TAK – to zadzwoń
📞 693 118 600

Nie możesz zapewnić domu tymczasowego To prosimy wspomóż nas finansowo:

KONTO: 33 1540 1128 2081 9100 7566 0001
Fun­dacja Zwierzęca Arkadia
ul. Sarenek 10B
43 – 215 Jankowice
tytułem: POMOC

Dla przelewów z zagranicy:
PL 33 1540 1128 2081 9100 7566 0001
SWIFT Boś Bank odd­ział Katow­ice: EBOSPLPW119
Fun­dacja Zwierzęca Arkadia
ul. Sarenek 10B
43 – 215 Jankowice
tytułem: POMOC

PAY­PAL: fundacja@zwierzeca-arkadia.org

Po adopcji.

Po adopcji.

➡️ CZY WIESZ ŻE,

pies tuż po adopcji może zachowywać się zupełnie inaczej niż wtedy, kiedy byłeś się z nim zapoznać w Fundacji/schronisku/Ośrodku
Wynika to z tego, że zmiana miejsca i ludzi dla psa jest dużym wydarzeniem w życiu. Pies zawsze się wtedy stresuje, nawet jeśli nam się wydaje, że jest wyluzowany. Niektóre psy wysyłają bardzo subtelne sygnały stresu, których niewprawione oko nie zauważy.

Najczęstszą informacją zgłaszaną nam tuż po adopcji jest to, że pies:
* nie chce jeść przez pierwszą dobę lub dwie
* ciągle chodzi po mieszkaniu popiskując, nie potrafi sobie znaleźć miejsca
* jest ciągle zziajany, wygląda tak jakby było mu za gorąco
* leży pod drzwiami wyjściowymi, jakby ciągle chciał wyjść na zewnątrz, mimo tego, że 5 min temu wrócił ze spaceru
* nie chce wyjść na spacer
* chowa się np. pod stołem
* reaguje nerwowo na dźwięk dzwonka/domofonu/pracującej pralki
* posikuje
* ma lekką biegunkę

Wszystkie wspomniane wyżej sytuacje są związane ze stresem, które zwierzę przeżywa (oczywiście to tylko kilka z nich, nie wszystkie). Zazwyczaj taki pies dużo ziewa co nie oznacza, że jest zmęczony (ale oczywiście to może się łączyć), ziewanie również jest sygnałem stresu, tak jak ziajanie (które nie zawsze oznacza fizyczne zmęczenie czy przegrzanie). Często spotykamy się ze stwierdzeniem, że „pies powinien być wdzięczny, że go zabraliśmy z kojca, a on chodzi i piszczy”. No więc NIE, nie powinien być wdzięczny i wdzięczny nigdy nie będzie, bo pies jest psem, nie człowiekiem, nie myśli w naszych „ludzkich ramach”. Pies myśli inaczej, analizuje inaczej i przyswaja inaczej.

Pamiętajmy o tym, że pies NIE WIE dlaczego został przeniesiony w inne miejsce, NIE WIE CO GO CZEKA, nie zna Was i nie wie czego może się po Was spodziewać. Został zburzony jego dotychczasowy świat, zabrani ludzie których znał i ufał. Nie da się psu wytłumaczyć, że teraz czeka go już szczęśliwe życie, tym bardziej jeśli wcześniej to miejsce zmieniał kilkakrotnie (a my często nie wiemy co dany pies w życiu przeszedł). Dlatego w pierwszych dniach/tygodniach czy w niektórych przypadkach nawet miesiącach od adopcji, a w skrajnych przypadkach latach, powinniśmy wykazać się ogromną dawką zrozumienia i cierpliwości dla naszego nowego członka rodziny.

Co robić
Przede wszystkim zachować spokój, nie oczekiwać od psa, że tuż po przekroczeniu progu naszego domu/mieszkania będzie się zachowywać jak aniołek i jakby mieszkał tu od zawsze i znał Was od zawsze, bo…nie mieszkał z Wami i Was nie zna  A być może nigdy w życiu nawet nie był w domu czy na klatce schodowej. Pamiętajcie o tym, że nasz strach/stres udziela się psu.
DAĆ PSU CZAS❗️
Największym błędem jaki jest popełniany tuż po adopcji jest fundowanie psu miliona wg. nas wspaniałych atrakcji i przeżyć w ramach wynagrodzenia ciężkiego życia zanim do Was trafił. My wiemy, że wy chcecie dobrze, ale nie tędy droga. Dla psa będzie to ZA DUŻO❗️ Dajcie mu czas na przetrawienie tego, że w ogóle z Wami zamieszkał. Nie ma ram czasowych kiedy, jaki pies się przystosuje do zmian – każdy pies to inna osobowość, jeden potrzebuje kilku dni na przyswojenie tych zmian, inny kilku tygodni. Na szczęście psy dość szybko aklimatyzują się w nowych miejscach.

Najważniejsze to dać psu spokojnie poznać nasze mieszkanie, całe otoczenie w którym przyjdzie mu spędzić resztę życia, NIE NARZUCAĆ SIĘ swoją osobą, nie zmuszać psa do siedzenia przy nas.
W pierwszych dniach od adopcji postarajcie się NIE ZAPRASZAĆ całej rodziny do domu by wszyscy mogli się z nowym domownikiem zapoznać. Na to przyjdzie jeszcze czas, póki co skupcie się na tym, by pies dobrze poznał WAS i okolicę w której zamieszkał.

WPROWADZIĆ OD 1 DNIA ADOPCJI SZTYWNE ZASADY
To ważne – np. jeśli nie chcecie by pies spał z Wami w jednym łóżku – nie pozwalacie mu na to już od pierwszego dnia po adopcji. Nie róbcie mu 2 tygodni full inclusive, by później zacząć tego zabraniać. Spróbujcie też ustalić mniej więcej stałe pory spacerów. Wprowadzenie przewidywalnych rytuałów na początku Waszej wspólnej drogi pomoże psu szybciej się odprężyć po wielkich zmianach jakie zaszły w jego życiu.

Wbrew pozorom to bardzo obszerny temat – by go w całości opisać i poddać analizie potrzebowałabym kilku stron. Starałam się go ująć jak najkrócej by w ogóle został przeczytany.